Sprawozdanie ze spotkania z 10 maja 2009 r.
sobota, Maj 16th, 2009Sprawozdanie ze spotkania Stowarzyszenia „Liberalis”
w Warszawie, 10 maja 2009 r.
Temat: Status prawny „Ziem Odzyskanych”
Prowadzący i sprawozdający: Karol Korczak
Na spotkaniu pozwoliłem sobie zaprezentować referat na powyższy temat. Omówiłem wstępnie uwarunkowania historyczne będące przyczyną problemów prawnych ze statusem „Ziem Odzyskanych”. Przedstawiłem konsekwencje ustaleń Traktatu Poczdamskiego, jak również zróżnicowane rozumienie postanowień tego traktatu. Skupiłem się na niemieckich dążeniach politycznych dążących do zmiany statusu politycznego i prawnego tych ziem. Na koniec omówiłem mój własny pogląd na temat, jak można odnieść kontrowersje związane ze statusem prawnym tych ziem do libertariańskich koncepcji własności.
Zmiana statusu prawnego i politycznego „Ziem Odzyskanych”, czyli części północnych i zachodnich terytoriów współczesnej Polski, nastąpiła po II Wojnie Światowej na skutek Traktatu Poczdamskiego, uchwalonego przez zwycięską koalicję Wielkiej Brytanii, USA, Francji i ZSRR. Ustalenia dotyczące tych ziem zapadły częściowo na wniosek polskich polityków, którzy przejęcie ich uważali za sprawiedliwość dziejową i posunięcie strategiczne, mające osłonić rdzennie polskie terytoria przed potencjalną napaścią. Nie były one jednak konsultowane z władzami Niemiec, ponieważ status okupacyjny terytoriów skapitulowanej Trzeciej Rzeszy wykluczał bycie stroną w negocjacjach. Nie oznaczało to jednak, że naród niemiecki pogodzi się ze stratą dużej części swojego terytorium. Wkrótce po wojnie Republika Federalna Niemiec zorganizowała szeroką sieć placówek badawczych „Polityki Wschodniej”, których zadaniem było przydanie naukowej słuszności żądaniom zmiany statusu prawnego tych ziem. Celem pracy badawczej było wykazane, że Traktat Poczdamski jest niezgodny z prawem międzynarodowym i że jego postanowienia i ich realizacja były wielką krzywdą wyrządzoną narodowi niemieckiemu. Niektórzy badacze uznają również za bezprawnie odebrane Niemcom: część Sudetów odebranych w roku 1938 Czechosłowacji i tereny znad rzeki Kłajpedy odebrane przed wojną Litwie. Wysuwa się również postulat przywrócenia Wolnego Miasta Gdańsk.
Innym kierunkiem dążeń RFN do zmiany statusu prawnego Ziem Odzyskanych była polityka zagraniczna. Do 1970 roku Polska nie miała z Niemcami nawiązanych stosunków dyplomatycznych. Podpisany wtedy układ o normalizacji regulował sprawy handlowe i znalazło się tam uznanie przez RFN zachodnich granic Polski, ale, jak stwierdziła w 1987 minister ds. Stosunków wewnątrzniemieckich Dorothee Wilms, „RFN nie mogła i nie może dysponować wschodnimi terytoriami Rzeszy Niemieckiej w imieniu Niemiec.” Przełomowym momentem w stosunkach polsko-niemieckich było więc zjednoczenie RFN i NRD w 1990 roku, kiedy połączone państwo przestało mieć status okupacyjny.
Dla uporządkowania zmian powstałych po zjednoczeniu zawarto w 1991 roku Traktat o Dobrym Sąsiedztwie. Traktat ten omawiał sprawy graniczne, nie dotyczył jednak problemów własnościowych. Jeśli tak, to integracja europejska i tworzone przez nią struktury mające przejmować coraz więcej kompetencji państw narodowych stwarza nowe możliwości dla byłych właścicieli Ziem Odzyskanych chcących dochodzić swoich praw. Jeśli w dochodzeniu swoich racji przed wspólnymi, europejskimi sądami Niemcy osiągną jakieś sukcesy, to pozornie nie będzie to stwarzało problemów w zjednoczonej Europie. Jak powiedział kanclerz Helmut Kohl, „nie będziemy przesuwali granic, lecz jedynie je przezwyciężali”. Można podejrzewać, że konflikt o przynależność tych ziem może się pojawić, gdy Unia Europejska zacznie się rozpadać.
Jak można konflikt ten odnieść do libertariańskich koncepcji własności? W klasycznej liberalnej koncepcji własności, podzielanej przez przedstawicieli Austriackiej Szkoły Ekonomii, własność jest przypisana wyłącznie do jednostki jako owoc pierwotnego przywłaszczenia bądź dobrowolnych wymian. Nikt nie ma prawa tego podważać, a szczególnie państwo. Jeśli stan własności został zmieniony przemocą, należy go przywrócić do poprzedniego stanu. Inną koncepcję własności posiadają mutualiści. Własność według nich jest związana z użytkowaniem, nieruchomość nie używana przez jedną osobę może przejść we władanie kogoś innego. Taka koncepcja może stworzyć uzasadnienie dla zachowania polskiej własności na ziemiach odzyskanych, zachowanie tradycyjnego, Locke’ańskiego podejścia przy kontynuowaniu integracji z Unią Europejską da Niemcom prawdopodobnie nowe możliwości ubiegania się o utraconą własność, a może również o zmianę przebiegu granic.
Można podejrzewać, że w dążeniu osiągnięcia tego celu Niemcy nie będą się ograniczać do środków prawnych, stosować będą również, a nawet już stosują swoją gospodarczą przewagę do tego, aby inwestować na ziemiach polskich. Z Austriackiego punktu widzenia nie ma w tym nic złego, ale w kontekście ustanowionej i rozbudowywanej w Europie etatystycznej organizacji gospodarki polski naród nie będzie miał możliwości, aby nadrobić zapóźnienie gospodarcze, i jedyną możliwością rozwoju będzie integracja z państwami UE i przyciąganie nowych inwestycji. To stwarza dla Polski niewesołe perspektywy na najbliższe lata.
Część spotkania została nagrana i jest dostępna pod adresem http://www.youtube.com/user/LiberalisTV.
